27 maja 2021

Otwarte dane filarem innowacyjnej gospodarki. Co przyniesie nowa ustawa?

Udostępnij

Jednym z warunków rozwoju cyfrowego jest szybki i efektywny dostęp do danych wysokiej jakości, które pozwalają na tworzenie bardziej innowacyjnych rozwiązań, m. in. w obszarze tzw. sztucznej inteligencji, czy też, ujmując to bardziej precyzyjnie, automatyzacji i predykcji. W Europejskiej Strategii w zakresie danych[1], która została opracowana przez Komisję Europejską, wskazano otwartość wysokiej jakości i wartości danych jako jeden z filarów budowania konkurencyjności gospodarki Unii Europejskiej. W związku z tym w 2021 r. zostało zaplanowane przyjęcie aktów wykonawczych, które umożliwią udostępnianie przez szeroko rozumiany sektor publiczny zbiorów danych w formacie nadającym się do odczytu maszynowego (ang. machine-readable) oraz za pośrednictwem interfejsów programowania aplikacji (API). Otwartość danych jest wskazywana jako kluczowy element do pobudzenia innowacji w wielu sektorach gospodarki, ale także w nauce, a technologie uczenia maszynowego, przetwarzanie języka naturalnego czy internet rzeczy wymagają zwiększenia podaży wspomnianych danych.

W pewnym uproszczeniu można stwierdzić, że realizacja projektu otwartych danych (ang. open data) została zapoczątkowana przez przyjęcie Dyrektywy 2019/1024 w sprawie otwartych danych i ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego[2] (dalej: DOD). Ma ona zostać implementowana do krajowego porządku prawnego nie później niż 17 lipca 2021 r. Polski ustawodawca od kilku miesięcy prowadzi prace nad przyjęciem ustawy o takim samym tytule jak powyższa dyrektywa.

Czytelnik powinien zatem zwrócić uwagę na następujące kwestie:

  1. istotność tematyki otwartych danych w kontekście rozwoju innowacji cyfrowych oraz powiązanych z tym tzw. business opportunities;
  2. wysoki poziom ochrony prawnej danych i związane z tym ograniczenia, również dla podmiotów zamierzających skorzystać z nowych możliwości;
  3. perspektywy, które mogą zostać wykreowane w przyszłości w związku z realizacją Europejskiej Strategii dla danych.

Nie można jednocześnie zapominać o tym, że otoczenie prawno-regulacyjne w zakresie danych podlega nieustannym i dynamicznym zmianom, a także że w odniesieniu do niektórych sektorów oraz technologii mogą pojawiać się dodatkowe wymogi, np. w kontekście przejrzystości i wyjaśnialności algorytmów. Jest to o tyle istotne, że większość aktów prawnych tworzonych na potrzeby realizacji założeń strategicznych dla cyfrowej Europy jest pisana w sposób neutralny technologicznie, tj. brakuje im jednoznacznego określenia technologii, pozostawiając po stronie beneficjenta (wykorzystującego) decyzję co do sposobu  wykorzystania tych rozwiązań, przy zastrzeżeniu, że ten musi przeprowadzić stosowną analizę ryzyka tzw. risk-based approach.

I na koniec wstępu ważna informacja – ponowne wykorzystanie danych sektora publicznego nie powinno być utożsamiane z dostępem do informacji publicznej. Choć są to pojęcia do siebie zbliżone, to ich ostateczne cele są zgoła odmienne.

Otwarte dane i ponowne wykorzystywaniu informacji sektora publicznego

Na dzień 16 marca 2021 r. nadal trwały prace nad projektem wspomnianej wcześniej ustawy. Ma ona być – wraz z projektem Rozporządzenia w sprawie europejskiego zarządzania danymi (Data Governance Act) – punktem wyjścia do przybliżenia możliwości, warunków i ograniczeń związanych z open data.

Zanim jednak przejdziemy do omawiania tych dwóch aktów, spójrzmy na założenia samej DOD. Jej ogólną zasadą jest to, że państwa członkowskie mają zapewnić możliwość ponownego wykorzystania dokumentów określonych w dyrektywie do celów komercyjnych lub niekomercyjnych. Jeżeli chodzi o zakres tych dokumentów, to zostały one określone dosyć szeroko. Można tutaj wskazać m. in. na te będące w posiadaniu sektora publicznego (i pokrewnych) czy danych badawczych. Jednocześnie zarówno dyrektywa, jak i projektowana ustawa czy rozporządzenie, zawierają liczne wyłączenia, które w uproszczeniu są pochodną konieczności zapewnienia bezpieczeństwa konkretnych danych. 

Jak obowiązek udostępnienia danych będzie realizowany przez nową ustawę?

W art. 5 projektu ustawy znajdziemy stwierdzenie, że każdemu przysługuje prawo do ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego, czyli informacji:

  1. udostępnionych na stronie Biuletynu Informacji Publicznej podmiotu zobowiązanego lub na portalu danych lub w innym systemie teleinformatycznym podmiotu zobowiązanego;
  2. przekazanych na wniosek o ponowne wykorzystywanie.

Jednocześnie w projekcie ustawy znajdziemy pewne kategorie danych, których ponowne wykorzystanie może doznawać modyfikacji korzystnych dla użytkowników, m.in. ze względu na ich wartość. Mowa tutaj o:

  • danych o wysokiej wartości (istotnych z punktu widzenia m.in. społeczeństwa, środowiska czy gospodarki),
  • danych dynamicznych (szybko się dezaktualizujących),
  • danych badawczych (z pewnymi ograniczeniami),

które zostały opisane w Rozdziale 5 projektu ustawy. Kwestie te omówimy w dalszej części artykułu.

Definicja

Z punktu widzenia omawianego zagadnienia, istotna jest również definicja „otwartych danych”, zawarta w projekcie ustawy. Istotna przede wszystkim ze względu na to, że wskazuje, jakiego rodzaju dane powinny być dane udostępniane przez podmioty publiczne oraz  w jaki sposób będą one udostępnianie przez zobowiązane podmioty. Zgodnie z projektowaną ustawą otwartymi danymi są informacje sektora publicznego udostępniane lub przekazywane w postaci elektronicznej, kompletne, aktualne, niezastrzeżone, w wersji źródłowej, w otwartym formacie przeznaczonym do odczytu maszynowego, do bezpłatnego ponownego wykorzystywania na tych samych zasadach dla każdego użytkownika, bezwarunkowo lub z zastrzeżeniem warunków dla danych, o których mowa była we wcześniejszym akapicie.

Jednocześnie dane podlegają też pewnym wyłączeniom z obowiązku udostępniania. Chodzi o dane wskazane w art. 4 ustawy (pełen katalog), czyli m.in. o informacje będące w posiadaniu jednostek publicznej radiofonii i telewizji, państwowych i samorządowych instytucjach kultury (z pewnymi wyłączeniami), uczelni czy szkół, bibliotek naukowych, a także niektórych podmiotów o charakterze „komercyjnym”, jeżeli nie są to informacje wytworzone w zakresie zadań publicznych. Powyższe wyłączenie nie obejmuje tych danych, które podlegają obowiązkowemu ujawnieniu w Biuletynie Informacji Publicznej.

Informacje sektora publicznego, których udostępnienie lub przekazanie zostało uzależnione od wykazania przez użytkowników interesu prawnego lub faktycznego na podstawie odrębnych przepisów, również nie podlegają przepisom projektowanej ustawy.

To jednak nie koniec ograniczeń. Zgodnie z art. 6 projektu ustawy prawo do ponownego wykorzystania podlega także ograniczeniom wynikającym z przepisów o ochronie informacji niejawnych czy ochronie innych tajemnic ustawowo chronionych (np. tajemnica zawodowa związana z wykonaniem pracy w organie administracji). Dodatkowo wnioskodawca nie otrzyma informacji dotyczącej tajemnicy przedsiębiorstwa (chyba, że zostanie wyrażona zgoda na jej niestosowanie) czy prywatności osoby fizycznej, ale z wyjątkiem informacji dotyczących osób pełniących funkcje publiczne czy na podstawie zgody osoby fizycznej na przetwarzanie danych. Takie same ograniczenia rozciągają się także na informacje, do których dostęp jest ograniczony na podstawie innych przepisów (np. ze względu na objęcie ich ochroną na podstawie innych przepisów).

Istotny jest też art. 6 ust. 4, który wskazuje, że podobne ograniczenia dotyczą także m.in. informacji objętych prawami własności przemysłowej czy programy komputerowe (z zastrzeżeniem art. 10 ust. 5). W rzeczywistości katalog ten jest jednak znacznie szerszy.

Na marginesie warto też zauważyć, że dodatkowe warunki w zakresie udostępniania i wykorzystywania danych będą mogły wynikać (zarówno dla podmiotu zobowiązanego, jak i wnioskodawcy) z projektowanego Data Governance Act, którego zapisy będzie się stosować do informacji objętych:

  1. tajemnicą handlową;
  2. poufnością informacji statystycznych;
  3. przepisami o ochronie praw własności intelektualnej osób trzecich;
  4. przepisami o ochronie danych osobowych.

Szersza analiza będzie jednak możliwa dopiero po przyjęcia tego aktu w określonej formie.

Kto będzie zobowiązany do stosowania ustawy?

Zakres podmiotowy jest dosyć szeroki i wyznacza go treść art. 3 projektu ustawy[3].

Na początku konieczna jest jedna uwaga dotycząca zależności pomiędzy ustawą a projektowanym Rozporządzeniem w sprawie europejskiego zarządzania danymi. Ten drugi akt posługuje się pojęciem organu sektora publicznego oznaczającego państwo, władze regionalne lub lokalne, podmioty prawa publicznego lub związki złożone z co najmniej jednej takiej instytucji lub z co najmniej jednego takiego podmiotu prawa publicznego. Z kolei w projekcie ustawy posłużono się definicją, w której enumeratywnie wymieniono konkretne podmioty.

Są nimi m.in. jednostki sektora finansów publicznych, państwowe jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej czy osoby prawne utworzone w szczególnym celu zaspokajania potrzeb o charakterze powszechnym, których działalność nie ma charakteru przemysłowego lub handlowego, ale które jednocześnie spełniają pewne dodatkowe wymagania (art. 3 ust. 1 pkt 3). Do katalogu tego zalicza się więc przedsiębiorstwa państwowe czy podmioty wykonujące tzw. działalność sektorową, np. w obszarze energetyki.

Upraszczając, o tym czy dany podmiot jest podmiotem zobowiązanym, czy też nie, w rozumieniu Ustawy będzie decydować zasadniczo:

  1. zaliczenie do kategorii wskazanej w art. 3 Ustawy;
  2. wyłączenie ze stosowania Ustawy – w kontekście posiadanych informacji objętych ograniczeniami lub
  3. zaliczenie do katalogu określonego w projektowanym Rozporządzeniu Data Governance, w szczególności wyłączenie na podstawie art. 3 pkt 2).

Analizując zakres podmiotowy można dojść do wniosku, że wyznaczenie tego „kręgu” jest skomplikowane. Dla uproszczenia można więc przyjąć, że chodzi o podmioty sektora publicznego, a ewentualne ograniczenia będą wynikały z przepisów omawianej ustawy lub odrębnych przepisów.

Zasady udostępniania i przekazywania informacji sektora publicznego

Udostępnianie danych podlega naczelnej zasadzie równości, tj. są one udostępnianie w porównywalnych warunkach i na takich samych zasadach, a dodatkowo niedopuszczalne jest co do zasady wprowadzanie ograniczeń w wykorzystaniu danych. Z tym jednak zastrzeżeniem, że dopuszczalne jest zawarcie umowy na wyłączność, jeżeli wymaga tego prawidłowe wykonywanie zadań publicznych – Ustawa bardziej szczegółowo określa zasady dotyczące tego typu umów.

Jak już wspomniano, zasadą, która została wyrażona w art. 10 ustawy, jest udostępnianie i przekazywanie danych jako otwartych danych. Przy czym dane te mogą być udostępniane – i zazwyczaj pewnie będą – z użyciem systemów ICT (teleinformatycznych), w tym również przy użyciu programistycznych interfejsów dostępowych – API, które można przyrównać do wtyczki, do której wkładamy drugą końcówkę w celu uzyskania połączenia. W takiej sytuacji podmiot publiczny zobowiązany jest do:

  1. stosowania formatów danych oraz
  2. protokołów komunikacyjnych i szyfrujących,

które zostały określone w ustawie o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne[4] . O ile to możliwe dane powinny być udostępnione w formacie przeznaczonym do odczytu maszynowego i wraz z tzw. metadanymi, czyli ustrukturyzowanymi informacjami opisującymi, tłumaczącymi, lokalizującymi i ułatwiającymi odnalezienie, wykorzystanie lub zarządzanie informacjami – dane o danych. Warto tutaj wskazać, że Komisja Europejska w swoim Rolling Plan for ICT standardisation również wskazuje na potrzebę standaryzacji formatów danych czy taksonomii.

abstrakcyjna grafika przedstawiająca ludzką dłoń pisząc na klawiaturze laptopa, a nad nią naniesioną komputerowo kulista chmurę, składającą się ze świecących się żarówek, symbolu pomysłowości

Pewnym zaskoczeniem może być jednak to, że podmiot zobowiązany nie jest zobligowany do tworzenia informacji w sposób określony w stosownym wniosku (o czym w dalszej części), jeżeli spowoduje to konieczność podjęcia nieproporcjonalnych działań przekraczających proste czynności. Pozostawia to sporą sferę dyskrecjonalną podmiotowi publicznemu, choć oczywiście podlegającej ocenie w odniesieniu do danego stanu faktycznego. Bardzo korzystne jest też to, że podmiot publiczny może udostępnić lub przekazać nie tylko same informacje, ale także kod źródłowy czy inne elementy programu komputerowego opracowanego w ramach realizacji zadań publicznych. Jest to w pewnym sensie forma wdrożenia w życie idei Open Source, która jest dosyć popularna w „programistycznym” świecie.  

Pojawia się pytanie, gdzie znaleźć będzie można informacje o danych podlegających Ustawie. Art. 11 przewiduje, że w Biuletynie Informacji Publicznej w odpowiednim menu przedmiotowym powinna znaleźć się kategoria „Ponowne wykorzystanie”, która ma zawierać szereg elementów, w tym m.in. informacje nt. warunków ponownego wykorzystania (traktowane jako ofertę), o wysokości opłat za ponowne wykorzystanie, a także o środkach odwoławczych. Dopuszczalne jest także udostępnienie danych na tzw. portalu danych i w takiej sytuacji informacja o tym powinna znaleźć się w stosownej zakładce.

I ważna informacja – brak informacji to dobra informacja. Oznacza, że udostępnienie nie podlega żadnym dodatkowym warunkom.

Warunki ponownego wykorzystania

Zasadniczo informacje sektora publicznego udostępniane są lub przekazywane w celu ich ponownego wykorzystania bezwarunkowo. Przy czym podmiot zobowiązany do udostępnienia może określić warunki ponownego wykorzystania stosując otwarte licencje. Jeżeli natomiast dane zawierają informacje stanowiące dane osobowe podmiot zobowiązany ma obowiązek określić takie warunki ponownego wykorzystania. W praktyce jednak przepis został określony w sposób na tyle „otwarty”, że de facto podmiot każdorazowo może określić warunki ponownego wykorzystania.

W Ustawie określono, że warunki powinny być obiektywne, proporcjonalne, niedyskryminacyjne i nie mogą w nieuzasadniony sposób ograniczać możliwości ponownego wykorzystania. Oczywiście z zastrzeżeniem, kiedy jest to uzasadnione wspomnianym już prawidłowym wykonaniem zadań publicznych.

Ustawa wprowadza jednak pewne ograniczenia co do zakresu tych warunków. Mogą one dotyczyć bowiem jedynie trzech obszarów, tj.:

  1. obowiązku umieszczenia informacji o źródle, czasie wytworzenia i pozyskania informacji;
  2. obowiązku informowania o przetworzeniu informacji ponownie wykorzystywanej oraz
  3. zakresu odpowiedzialności podmiotu przekazującego lub udostępniającego.

Jak wspomnieliśmy już wcześniej – pewne kategorie danych podlegają szczególnym zasadom. Przykładowo dane badawcze będące w posiadaniu m.in. uniwersytetów podlegają ponownemu wykorzystaniu jedynie wtedy, gdy są finansowe ze środków publicznych oraz zostały już publicznie udostępnione w systemie takiego podmiotu (np. na portalu zawierającym takie zbiory danych). W tym przypadku dane udostępnia się bezpłatnie. Pewne ograniczenia mogą się pojawić po wydaniu stosownego rozporządzenia (art. 22).

Warunki udostępniania danych dynamicznych przytoczonych na początku artykułu, jak np. danych z czujników mogących wykorzystywać przykładowo dane biometryczne (tutaj mamy oczywiście dodatkowe wymogi związane z RODO) również zostały określone „specyficznie”, tj.:

  1. podlegają one udostępnieniu niezwłocznie po ich zgromadzeniu;
  2. mają być udostępnione za pośrednictwem interfejsu dostępowego API oraz
  3. muszą być przysposobione zbiorczego pobrania – o ile to możliwe (założyć można, że zgodnie z pozostałymi zasadami udostępniania danych, jeżeli ich udostępnienie w tej formie będzie wiązało się z nadmiernymi kosztami lub trudnościami, to nie będzie takiego obowiązku).

Powyższe jest o tyle zasadne, że w Ustawie przewidziano również, że niezwłoczne udostępnienie danych dynamicznych może zostać odłożone w czasie, jeżeli ich udostępnienie przekraczałoby możliwości finansowe lub techniczne podmiotu zobowiązanego. W takim przypadku dane te należy jednak udostępnić później, ale z uwzględnieniem ich wartości (potencjału) gospodarczego i społecznego, a więc w takim terminie, aby możliwe byłoby ich wykorzystanie.

Na wstępie wspomnieliśmy także, czym są dane wysokiej wartości. Ustawa również i w ich przypadku przewiduje szczególne zasady udostępniania. Są one udostępnianie bezpłatnie, poprzez API oraz zbiorczo, o ile to możliwe. Ciekawe jest jednak to, że zasadniczo powinny być one w formacie nadającym się do odczytu maszynowego, czyli – bazując na definicji ustawowej – w formacie pliku ustrukturyzowanym tak, aby programy komputerowe mogły łatwo zidentyfikować, rozpoznać i pozyskać określone dane i ich wewnętrzną strukturę bez utraty ich semantycznej interoperacyjności. Innymi słowy – łatwym do odczytu przez algorytm. Warto nadmienić, że w odniesieniu do pewnych kategorii danych wysokiej wartości (m.in. dane geoprzestrzenne) będą „doprecyzowane” w drodze rozporządzeń właściwych ministrów.

Wniosek o ponowne wykorzystanie danych

To bardzo istotny element Ustawy, która przewiduje konkretne sytuacje, kiedy dane udostępnia się właśnie w tym trybie. Są to następujące przypadki:

  1. Informacje sektora publicznego nie zostały udostępnione w BIP lub na portalu danych;
  2. Informacja została udostępniona w innym systemie niż BIP czy portal danych i nie zostały określone warunki dodatkowe lub opłaty lub nie ma takiej informacji o warunkach lub opłatach;
  3. Informacja będzie wykorzystana na innych warunkach niż przewiduje to Ustawa lub podmiot udostępniający;
  4. Informacja została udostępniona lub przekazana na podstawie innej ustawy.

Sam wniosek nie musi dotyczyć wyłącznie „jednostkowej” informacji, ale może obejmować umożliwienie w sposób stały i bezpośredni, w czasie rzeczywistym, określonych informacji. W Ustawie przewidziano minimalny zakres informacji, które powinny znaleźć się w takim wniosku, choć można założyć, że podmioty zobowiązane będą publikowały własne wzorce. We wniosku należy więc wskazać przede wszystkim:

  1. nazwę podmiotu zobowiązanego;
  2. podstawowe informacje o wnioskodawcy (identyfikacyjne, w tym imię i nazwisko oraz adres – nowe możliwości pojawią się także wraz ze wdrażaniem ustawy o doręczeniach elektronicznych);
  3. konkretną informację oraz – jeżeli dotyczy tej kategorii – warunki wykorzystania, źródło udostępnienia lub przekazania;
  4. cel ponownego wykorzystania, w tym poprzez określenie rodzaju działalności, w której informacje sektora publicznego będą ponownie wykorzystywane – tutaj Ustawa nakazuje przywołanie konkretnych dóbr, produktów lub usług, jednak założyć można, że zasadnym będzie dołączenie informacji o PKD;
  5. wskazanie formy przygotowania informacji lub wskazanie formatu danych;
  6. wskazanie sposobu przekazania informacji.

Ustawa nakazuje również, aby we wniosku znalazła się informacja odnośnie okresu przez który podmiot zobowiązany będzie umożliwiał wykorzystanie informacji sektora w sposób stały i bezpośredni w czasie rzeczywistym, o ile tego dotyczył też wniosek. Sam wniosek będzie można złożyć zarówno w postaci papierowej, jak i elektronicznej, w tym – jak można założyć – z użyciem profilu zaufanego i kwalifikowanego podpisu elektronicznego.

Po przekazaniu wniosku może okazać się, że nie spełnia on warunków formalnych, np. nie zawiera wszystkich fakultatywnych danych. W takiej sytuacji podmiot zobowiązany ma obowiązek wezwać wnioskodawcę do jego uzupełnienia wraz z pouczeniem, że w przypadku nieprzekazania uzupełnionego wniosku w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania, spowoduje to pozostawienie wniosku bez rozpoznania.

Jeżeli jednak wniosek jest poprawny, to podmiot rozpatrzy wniosek niezwłocznie, ale nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania dokumentu. Jest to zasada, od której jednak przewidziano wyjątek. Jeżeli z jakichś względów rozpoznanie nie może nastąpić w tym 14-dniowym terminie, to podmiot ma obowiązek poinformować wnioskodawcę o opóźnieniu i jego przyczynach oraz wskazać terminie rozpatrzenia wniosku nie dłuższy niż 2 miesiące.

Po rozpatrzeniu wniosku podmiot zobowiązany ma kilka „opcji”. Może po pierwsze przekazać informację bez wskazywania warunków (to opcja najbardziej korzystna dla wnioskodawcy). Może także:

  1. poinformować o braku informacji,
  2. poinformować o braku warunków wykorzystywania, jeżeli wnioskodawca ma już informacje,
  3. złożyć ofertę (lub poinformować o wysokości opłat) – tutaj dopuszczalny jest sprzeciw lub zawiadomienie o przyjęciu (mamy też milczą zgodę po 14 dniach) lub
  4. odmówić – w drodze decyzji – wyrażenia zgody na ponowne wykorzystanie.

Pytanie, kiedy podmiot może odmówić udostępnienia informacji. Może to nastąpić w przypadkach określonych w art. 6, które już sobie omówiliśmy (m.in. tajemnica handlowa „bez zgody” czy ograniczenia wynikające z przepisów o ochronie informacji niejawnych). Ramy opracowania nie pozwalają na szczegółowe omówienie procedury odwoławczej, ale istotne jest to, że odwołanie od decyzji przysługuje do ministra właściwego do spraw informatyzacji.

Koszty

Zasadą określoną zarówno w Ustawie, jak i Data Governance Act, jest udostępnianie lub przekazywanie danych w celu ponownego wykorzystania bezpłatnie, ale jak to zwykle bywa jest też „ale”. Jeżeli przygotowanie lub przekazanie informacji w sposób lub w formie wskazanych we wniosku o informacji wymaga poniesienia dodatkowych kosztów, to podmiot może nałożyć na wnioskodawcę dodatkową opłatę.

Taka opłata nie może być jednak dowolnie określona. Ustawa wyraźnie wskazuje, że przy jej ustalaniu należy wziąć pod uwagę koszty przygotowania lub przekazania oraz inne czynniki, które mogą wpłynąć na wygenerowanie nowych kosztów. Opłata nie może jednak przekroczyć rzeczywiście poniesionych kosztów. Ważne jest przy tym to, że określając wysokość opłaty podmiot może uwzględnić koszty anonimizacji danych osobowych wraz ze środkami zastosowanymi w celu ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa. W przypadku danych przekazywanych w sposób stały i bezpośredni w czasie rzeczywistym, dodatkowa opłata może pojawić się w związku z koniecznością dostosowania systemu IT itd.

Na koniec warto wskazać, że na żądanie wnioskodawcy podmiot zobowiązany ma obowiązek wskazać sposób obliczenia takiej opłaty.

Michał Nowakowski

doktor nauk prawnych i radca prawny; założyciel bloga www.finregtech.pl i prawnik w jednej z instytucji finansowych; pasjonat nowych technologii, członek Grupy Roboczej ds. sztucznej inteligencji przy KPRM oraz członek Komisji LegalTech przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie, autor książki pt. „Fintech – regulacje, finanse, technologie. Praktyczny przewodnik dla sektora innowacji finansowych”.

Artykuł pochodzi z Biuletynu Euro Info 2/2021

Więcej takich artykułów przeczytasz w strefie wiedzy PARP


[1] https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:52020DC0066&from=EN

[2] Dz. Urz. UE z 2019 r., L-172/56.

[3] Pełen katalog nie został tutaj wskazany ze względu na ograniczone ramy opracowania.

[4] Dz.U. 2005 nr 64 poz. 565

 

Zobacz więcej podobnych artykułów